Do zobaczenia w kinie!Film „Chata”, nakręcony na podstawie bestsellerowej książki pod tym samym tytułem, to chyba pierwszy w historii sfilmowany traktat o Trójcy Świętej. Czy ta filmowa „ikona” Boga jest udana? Mnie przekonuje. Nie wszystkich musi.

Z filmem „Chata” będzie prawdopodobnie jak z książką. Wielu zachwyci, wzruszy do łez, zaintryguje, a nawet przemieni, nawróci, ożywi wiarę. Będą jednak tacy, którym ten obraz wyda się zbyt ckliwy, naiwny, zbyt „protestancki”, zbyt newage’owski lub teologicznie wątpliwy.

Powieść autorstwa Williama P. Younga stała się wydarzeniem. Jej gatunek można by określić mianem „teological fiction”. Na świecie sprzedano aż 22 mln egzemplarzy, przetłumaczono na 40 języków. Książka zadebiutowała od razu na pierwszym miejscu listy bestsellerów „New York Timesa” i pozostała na nim przez kolejnych 70 tygodni. Najważniejszy nie jest jednak sam sukces wydawniczy, ale to, że „Chata” zmieniła na lepsze życie setek tysięcy ludzi na całym świecie. Nie dziwię się temu, bo pamiętam, że po lekturze sam byłem pod jej dużym wrażeniem. Rozumiem jednak krytyków, którzy uważają, że autor poszedł za daleko. Niemniej jednak nie bałbym się jako duszpasterz i teolog polecić tej książki. Uważam, że warto także zobaczyć film nakręcony na jej podstawie.

Mack jest szczęśliwym mężem i ojcem trojga wspaniałych dzieci. Pew­nego dnia jego rodzinę dotyka tragedia. Najmłodsza córka Missy zo­staje porwana. Wszelkie dowody wskazują na morderstwo, choć ciała nie udaje się odnaleźć. Mack popada w coraz głębszą rozpacz, która powoli oddziela go od świata i rodziny. Kilka lat po tragedii otrzymuje tajemniczy list z zaproszeniem do leśnej chaty, w której rozegrał się dramat Missy. List wydaje się pochodzić od samego Boga. Pełen wąt­pliwości i obaw Mack decyduje się na spotkanie z nieznanym, które okaże się niezwykłym doświadczeniem pozwalającym zrozumieć sens rodzinnej tragedii i zupełnie inaczej spojrzeć na życie i świat.

Ta niecodzienna książka to piękna historia o tym, jak Bóg przychodzi do nas wtedy, kiedy najbardziej go potrzebujemy. Nigdy nie zostawia nas tam, gdzie nas znajduje, jeśli się przy tym nie upieramy.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież